Moda męska Jesień Zima 2010 - G Star RAW


Doprawdy nie wiem jak to się dzieje, ale z sezonu na sezon G-Star RAW zaskakuje -na pewno nie tylko mnie- coraz bardziej. Najnowsza kolekcja G-Star Jesień Zima 2010 jest fenomenalna, pełna świeżych pomysłów i odważnych cięć. Holenderscy projektanci odwalili kawał dobrej roboty. 


Puchowa kamizelka typu: emergency i sportowa bluza? Proszę bardzo. Pikowana kurtka w żarówiastym kolorze i grube swetrzysko? Oczywiście. W tym sezonie królują warstwy. To obowiązkowy element jesienno-zimowych stylizacji.
Wysokie buty w odważnych kolorach? Tak, to sprawdzony sposób na nudną szarą jesień.
Grube swetrzyska i skarpety, najlepiej wzorzyste i kończące się tuż na butem.
Niski stan, wąskie nogawki i wytarcia - właśnie tak wyglądają najmodniejsze jeansy tego sezonu.


źródło: g-star.com

11 komentarzy:

  1. Te niebieski buty są genialne;)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam męskiego G-Stara!
    babski jest nudnawy, ale spodnie mają genialne (:

    OdpowiedzUsuń
  3. @Majka: Też mi się podobają :)

    @Kijwmrowisku: O tak, spodnie pierwsza klasa :) kupiłem niedawno w używaku z obniżonym stanem, ale to nie to samo :)

    @Love: No to jest nas co najmniej dwoje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mierzyłam kilka fajnych modeli, ale pomimo stypendium w euro nie kupiłam... [kupiłam inne, przecenione ;]
    z obecnej kolekcji podobają mi się damskie swetry.. hmm... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. @Kijwmrowisku: Cóż za burżuazja :) stypendium w euro, g-star raw, no moja droga...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. no niestety dobre czasy się skończyły...
    niektórzy nie mają szczęścia/umiejętności do wyszukiwania takich perełek w sh ;)
    [i najczęściej za mało w pasie..]

    OdpowiedzUsuń
  7. poza tym ja mam niewątpliwy "talent" do wydawania pieniędzy i do wyszukiwania rzeczy, które są obrzydliwie drogie...
    (nie, nie jest mi z tym dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. @Kijwrowisku: No wszystko co dobre...ale zawsze może być lepiej :) Apropo talentu do wydawania pieniędzy na obrzydliwie drogie rzeczy - to można skutecznie leczyć :))

    OdpowiedzUsuń
  9. no najłatwiej to ich brakiem, ale jak już zachoruję na coś, to te pieniądze zawsze skądś się znajdą..(zazwyczaj kosztem czegoś innego)
    ale chętnie wyleczę się z wydawania (albo zacznę zarabiać w euro ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. @Kijwmrowisku: :) Z dwojga złego lepsze jest już to drugie ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.