Walter Van Beirendonck - Moda męska Jesień/Zima 2011


Jeżeli moda belgijska jest tak trudna jak nazwiska jej twórców, to co powiecie na najnowszą kolekcję Walter Van Beirendonck'a?
Mistrz awangardy, absolwent belgijskiej kuźni talentów "Royal Arts Academy", uważany za jednego z najodważniejszych projektantów mody męskiej wszech czasów stworzył kolekcję, która tej jesieni i zimą nie ma sobie równych. Pulsujące pozytywną energią barwy, zaskakujące kontrasty i zapierające dech w piersiach konstrukcje - to po prostu trzeba zobaczyć!


































Walter Van Beirendonck
fot. style.com

6 komentarzy:

  1. ...grejt...niebieskie swetro-ponczo jest odjazdowe :) nie wspomnę już o marynarkach :-)
    Już chyba wiecie co miałem na myśli mówiąc o wcześniej prezentowanych kolekcjach, że wieje od nich nudą?!? ;-)

    Paweł

    OdpowiedzUsuń
  2. @Paweł: wstawiłem ją z myślą o tych wszystkich, którzy mają już dość wszechogarniającej szarości i czerni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ...i niech Ci Bóg wynagrodzi dobry człowieku :-)

    Paweł

    OdpowiedzUsuń
  4. Wieje Antwerpią z daleka... Na pewno sztuka i na pewno nie do wykorzystania w praktyce w katolickiej Polsce (chyba, że po rozbiciu na czynniki pierwsze).
    Tom

    OdpowiedzUsuń
  5. @Tom: To prawda. Polska ulica nie jest jeszcze przygotowana na teg o typu widowisko :) Mimo wszystko, przyznasz, że miło się na to patrzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Paweł, na to nie tylko się patrzy - to się kontempluje :-) I jeszcze jedno: moda belgijska i japońska mają niezawodnie wspólny mianownik. Może gdyby nie te kolory (i zielone gumiaki), mógłbym się założyć, że to Yamamoto.
    Tom

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.