Najciekawsze męskie perfumy na zimę

Autorem dzisiejszego wpisu jest Marcin Veith (fqjcior), człowiek niezwykły. Obdarzony ponad przeciętną wrażliwością na zapach. Pasjonat perfumiarstwa, autor Perfumowy BLOG, który już po raz drugi, specjalnie dla czytelników Paweł Zegarow BLOG przygotował zestawienie najciekawszych męskich perfum. 


Wraz z nadejściem chłodniejszej aury zmieniamy odzież na cieplejszą, grubszą, a co za tym idzie także i cięższą. Zimą w naszych szafach pojawiają się swetry, puchowe kurtki, czapki, szale, grube skarpety i wysokie buty na solidnej podeszwie z „misiem” w środku. A co z używanymi przez nas perfumami?


Elegancki i świadomy siebie mężczyzna powinien zmieniać perfumy - jeżeli nie w zależności od okazji, to przynajmniej od pory roku. Jesień i zima sprzyjają używaniu pachnideł, które dadzą nam poczucie ciepła, otulenia, komfortu. Do tego celu najlepiej nadadzą się perfumy „cięższe”: przyprawowe, drzewne, balsamiczne, kadzidlane, skórzane, gourmand  (czyli kulinarne, jak np. A*Men Thierry Mugler), ale także klasycznie męskie fougere (np. Azzaro Pour Homme).

Oferta tego rodzaju zapachów jest naprawdę spora i to zarówno na półkach perfumerii sieciowych jaki i – a nawet przede wszystkim – w tzw. perfumerii niszowej. By jednak nie narażać się na przesadne wydatki, pozostańmy w tzw. mainstreamie. 


1. Dior Homme


Dior Homme –  mimo młodego wieku (8 lat na rynku) jest już klasykiem, przede wszystkim dzięki niezwykłemu i bardzo charakterystycznemu połączeniu ciepłego akordu ambrowego z kakao i nutą kłącza irysa. Nuta ta - zarezerwowana dotąd dla perfum typowo kobiecych - umieszczona została w nowym, pudrowym, ale jednak nie do końca męskim kontekście. Początkowo budzący mieszane uczucia Dior Homme z czasem zdobył szeroką rzeszę miłośników. 

Po raz kolejny okazało się, że aby stworzyć zapach ponadczasowy, trzeba zaproponować coś przełomowego. Dior Homme rozpoczął nieśmiały trend kwiatowy w męskich pachnidłach, nawet doczekał się nielicznych naśladowców (choćby Kenzo Power). 

główne nuty: bergamotka, lawenda, szałwia, irys, ambra, kakao, wetiwer, paczula, skóra
cena: 275 zł/ 50 ml 


2. Guerlain L'Instant Pour Homme


Nutę kakao z Dior Homme Intense znajdziemy także w Guerlain L’Instant Pour Homme. Tu w sposób mistrzowski rozjaśniona sygnaturowymi guerlainowskimi cytrusami i uzupełniona anyżem oraz zestawem składników nadających mu zupełnie niezwykłego, ciepłego, zmysłowego i subtelnie wręcz kulinarnego charakteru. 

Paczula, esencje drzewne (cedr, sandałowiec), ziołowa lawenda, ziarna hibiskusa,  wyrazisty, ogrzewający akord herbaty Lapsang oraz dodające trwałości i zmysłowej głębi piżma. Całość pachnie imponująco, wyraziście i  bardzo ciepło. Prawdziwy perfumowy majstersztyk. 

główne nuty: cytrusy, anyż, jaśmin, paczula, cedr, drewno sandałowe, herbata Lapsang, kakao, lawenda, ziarna hibiskusa, piżmo
cena: 350 zł/ 100 ml


3. Lancome Hypnose Homme


Lancome Hypnose Homme zahipnotyzuje noszącego i jego otoczenie erotycznym połączeniem lawendy z kardamonem , nutą migdała oraz akordem ambrowym. Zmysłowości dodaje niezawodna paczula, a  odrobiny świeżości - mięta. 

Hypnose Homme to pięknie wyważona bardzo męska mieszanka o delikatnie kulinarnym charakterze, która wspaniale ogrzewa skórę i daje poczucie błogiego komfortu oraz wyrafinowanej elegancji. Otula noszącego niczym szal i ciągnie się za nim wyczuwalnym, tajemniczym ogonem.

główne nuty: bergamotka, mandarynka, zielona mięta, kardamon, lawenda, przyprawy, migdał, paczula, piżmo, ambra
cena: 300 zł/ 75 ml


4. Joop! Homme


JOOP! Homme to mój faworyt, gdy chodzi o okres zimowy i niezwykłą, ciepłą atmosferę, jaką roztacza. Niezwykle złożona, mistrzowska kompozycja kwiatowo-przyprawowo-kulinarna, osnuta na rzadko spotykanej w perfumerii męskiej nucie kwiatu pomarańczy, zestawionej z pokrewnym jaśminem i kontrastującym kapryfolium. Kwiaty te sowicie posypano cynamonem. Zmysłową bazę stanowi niezawodny duet wanilii i tonka osadzony na esencji drewna sandałowego. 

Jak zwykle zmysłowości, głębi i trwałości nadaje zestaw piżm.  JOOP! Homme to jedne z tych perfum, które kobiety wprost uwielbiają na mężczyznach. Doskonałe i - jak się okazało - ponadczasowe pachnidło, obecne na rynku już niemal ćwierć wieku!

główne nuty: bergamotka, cynamon, kwiat pomarańczy, jaśmin, kapryfolium, paczula, drewno sandałowe, wetiwer, ambra, tonka, wanilia, piżmo
cena: 125 zł/ 125 ml


5. Viktor&Rolf Spicebomb


Victor&Rolf Spicebomb początkowo wibruje przyprawami. Mix pieprzu, szafranu, cynamonu i papryki podany tu został w bardzo zrównoważony sposób i stanowi idealne środowisko dla wiodącej przez dłuższy czas lekko owocowej, lekko gorzkawej nuty kwiatu tabaki. Finisz ma współcześnie skórzany charakter.  

Spicebomb to niemal wzorcowe perfumy dla współczesnego mężczyzny. Nie dominujące, ale obecne, łatwe w noszeniu, ale intrygujące. Niebudzące kontrowersji, ale i niepozbawione oryginalnego uroku.

główne nuty: bergamotka, grejpfrut, różowy pieprz, elemi, szafran, cynamon, papryka, wetyweria, tabaka, skóra
cena: 250 zł/ 90 ml


6. Chanel Egoiste


Chanel Egoiste to legenda i klasa sama w sobie. Sygnaturowe i jedyne w swoim rodzaju zestawienie tureckiej róży z esencją drewna sandałowego, cynamonem, goździkiem oraz wanilią stanowi trzon i główny temat tej zniuansowanej w iście chanelowskim stylu kompozycji. Kolendra, drzewo różane i nuta ambrowa uzupełniają tę genialną całość. 

Egoiste pachnie wyrafinowanie i luksusowo. Przepięknie rozwija się na skórze, dając noszącemu wielką satysfakcję z obcowania z tym arcydziełem perfumiarskiego kunsztu. Perfumy dla koneserów.

główne nuty: drewno różane, kolendra, turecka róża, goździk, cynamon, drewno sandałowe, wanilia, ziarna ambrette
cena: 375 zł/ 100 ml

Marcin Veith (fqjcior)

18 komentarzy:

  1. bardzo ciekawy post :) będę zaglądać częściej

    OdpowiedzUsuń
  2. dołaczam sie do mojej poprzedniczki oby jak najwiecej takich postow pzdr marek

    OdpowiedzUsuń
  3. Perfumy niszowe niekoniecznie są obłędnie drogie - a często porównując do cen ze stacjonarnych perfumerii wcale nie wypadają drożej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, zwłaszcza jeśli bierzemy pod uwagę zakupy w popularnych perfumeriach np. sephora albo douglas, w których ceny często potrafią niemiło zaskoczyć.

      Usuń
  4. 1,2 i 4 baardzo dobre zapachy, 6 to arcydzieło, mistrzostwo najwyższej próby. Marcin wie,co dobre, choć tu był nieco zachowawczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakuje mi w tym zestawieniu CK One Shock

      Usuń
    2. CK shock to nie ta klasa co te powyżej

      Usuń
  5. Jak opiszesz Lacoste Chellange? na jaką porę roku? to mój ulubiony zapach

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój typ na zimę: Calvin Klein Obsession

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej kup damskie Kobako Bourjois lub Sex Appeal Jovan. Ta sama, najniższa klasa zapachów.

      Usuń
  7. Świetny artykuł! Rzeczowy, informacyjny, interesujący. I w końcu nie tylko nisza ;) Wszystkie zapachy z listy uzywam/używałem oprócz Dior Homme, którego mój nos nie toleruje. Egoiste Chanel - love, love, love!

    Raf

    OdpowiedzUsuń
  8. z mainstreamu to pozycje zdecydowanie wyrózniające sie , cieżko wskazac cos lepszego na okres zimowy , moze jeszcze Rochas Man , Givenchy PI

    x.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapachy podejrzewam, że fajne,tylko jedno"ale" przeciętnego Polaka na nie nie stać. Ja osobiście polecam Dolce Gabbana The One.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. D&G to przecież ta sama półka cenowa. Mam i też polecam. The One na zimę, PH Light Blue na lato.

      Usuń
  10. No, i super. I dlatego właśnie kobiety oglądają się za mną gdy używam Lapidusa, Giorgio Beverly Hills czy Kourosa. Bo pachnę wyjątkowo, męsko i tajemniczo. A nie jak facet popsikany współczesnym zapaszkiem. Bo to są ”zapaszki”.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba 50tki hehehe. Każdy z tych wymienionych jest intrygujący i zwracający uwagę...

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.